Moje świadectwo

Chcesz zmienić świat? Zacznij od swojego podwórka

Bardzo niechętnie uczestniczę we wszelkich protestach czy manifestacjach. Po prostu nie lubię konfrontacji. Znam lepszą metodę na zmienianie świata niż duże i głośne pikiety.

Śmierć brata nauczyła mnie, jak pokonać gniew

Po raz ostatni widziałam Jima dwa tygodnie przed jego śmiercią. Był pijany. Jego życie i śmierć skłoniły mnie, bym na nowo przyjrzała się sobie i swojej wierze.

Jestem protestantką. Kocham papieża Franciszka

Ja i moja rodzina prawdopodobnie nigdy nie zostaniemy katolikami, ale dzięki papieżowi Franciszkowi wciąż czerpiemy z tradycji i tajemnicy tego wyznania.

Natalia Białobrzeska: List do Natalii Przybysz

Nie umiem uwierzyć w egoistyczną bezwzględność matki dwójki dzieci. Czytam to, co jest pomiędzy wierszami i dopiero wtedy zaczynam mieć nadzieję na jej spotkanie z miłosierną miłością Boga.

Był wielki, ale był blisko. Wspomnienia o kard. Macharskim

Niech miłość będzie kochana - tak mówił i tak żył. Przyciągał spokojem, onieśmielał mądrością, łagodził uśmiechem. Kardynał Franciszek Macharski przez niemal 40 lat był z…

Kardynał

Wrażliwość na innych stała się znakiem jego obecności w Kościele – kardynała Franciszka Macharskiego, byłego metropolitę krakowskiego – wspomina Marta Szostkiewicz.

Z miłosierdziem pod jednym dachem

Miłosierdzie Boże – czym jest? Papież Franciszek powiedział w Krakowie podczas Światowych Dni Młodzieży, że bez niego – ja, ty, my wszyscy – nic nie możemy uczynić. Mąż apostołki miłosierdzia zastanawia się nad miłosierdziem w domu.

Raperzy i youtuberzy współpracownikami papieża Franciszka

Raperzy i youtuberzy nie uchodzą za najlepsze wzorce do naśladowania. Papież Franciszek ma jednak swoich „współpracowników” także wśród nich.

Nicea 14 lipca 2016. Relacja świadków

Kraków. 15 lipca. Elżbietę spotkałam rano w pracowni fotograficznej, do której przynosi swoje zdjęcia do obróbki. Dziś przyszła zrobić album dla mieszkającej w Nicei kuzynki. Elżbieta, przekładając fotki i narzekając, jak bardzo jej tym razem nie wyszły, była zaskoczona pytaniem, czy wie, co się zdarzyło na promenadzie. – Rzeczywiście, słyszałam o zamachu, ale nie pomyślałam… – w miarę jak to mówiła jej oczy stawały się coraz większe, a słowa płynęły wolniej, wolniej, aż do zaniku.